|
Polska
|
|
czwartek, 05 sierpnia 2010 21:53 |
|
Jak ustalił "Super Express" Anna Cugier-Kotka - gwiazda spotów wyborczych Prawa i Sprawiedliwości za udział w nich miała dostać nie tylko pieniądze, ale także propozycję intratnych stanowisk.
Jacek Kurski, który wpadł na pomysł zaangażowania znanej z reklamówek PO Cugier-Kotki do spotu wyborczego PiS miał do niej pisać po kampanii, że PiS nie zapomni o niej i może liczyć na pomoc tego ugrupowania w znalezieniu dobrej pracy. "Pamiętam o Tobie. Rozmawiałem z Prezesem. Będzie ok. W najgorszym wypadku Pani Poseł. Choć prezes wolałby jakiś dobry teatr dla Ciebie. Buziaki. Jesteś dzielna. Nie zostawimy Cię" - takiego SMS-a Cugier-Kotka miała, jak ustalił "Super Express" otrzymać w maju zeszłego roku od Jacka Kurskiego. Według gazety aktorka miała także otrzymywać zapewniania od samego prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Wśród wstępnych propozycji padały etaty w TVP oraz w Brukseli. Więcej na stronie Super Expressu.
|